środa, 9 maja 2018

Rodzicielstwo jest trudne


Odkąd zostałam mamą, w mojej głowie zaczęły pojawiać się niezliczone przemyślenia i pytania dotyczące rodzicielstwa. Jedno z tych pytań, które pojawia się wciąż i na okrągło brzmi: DLACZEGO RODZICELSTWO JEST TAK TRUDNE? Bo przecież łatwe nie jest i nikt, do innego zdania na ten temat, mnie nie przekona. Ani uliczne bilbordy, z których zerkają wspaniali rodzice ze swymi pociechami, ani reklamy telewizyjne promujące wizję cudownego rodzicielstwa. Ani kolorowe czasopisma, w których aż roi się od artykułów opowiadających o spełnionych matkach i zadowolonych ojcach, którym z banalną wręcz łatwością przychodzi wychowywanie własnych dzieci. Ale… może zacznę od początku…
Zanim urodziłam własne dziecko, byłam chodzącym ideałem z wyrobionym zdaniem na każdy „rodzicielski” temat. Miałam własne poglądy i przekonania dotyczące wychowania dzieci. Że będę zawsze uśmiechniętą, cierpliwą i kochającą mamą byłam pewna na 100%. Tę wizję ułatwiała mi praca w przedszkolu i wychowywanie „cudzych” dzieci. Och, jaka byłam wtedy mądra i doświadczona. I jak wspaniale umiałam krytykować rodziców i popełniane przez nich błędy wychowawcze… Byłam najwspanialszą mamą pod słońcem… A później urodziłam własne dziecko i wszystko się zmieniło. Moja wizja „idealnego rodzicielstwa” stała się nieaktualna, a moje wieloletnie doświadczenie pedagogiczne przestało mieć jakiekolwiek znaczenie. Dlaczego? Bo moje dziecko mnie zaskoczyło. Bo pojawiło się na świecie bez instrukcji obsługi i było tak samo bezradne, jak ja – świeżo upieczona mama.
Z każdej strony otaczała mnie nowość, chaos, poczucie zagubienia, ale też odpowiedzialność i konieczność natychmiastowego odnalezienia się w roli rodzica. Łatwo nie było, bo różnica pomiędzy moim wyobrażeniem o macierzyństwie, a rzeczywistym stanem rzeczy, była tak duża, że aż zaskakująca, żeby nie napisać przytłaczająca. Bo moje dziecko nie miało nic wspólnego z uśmiechniętym i różowym bobasem z reklamy TV, a ja – nic wspólnego z elegancką, zadbaną i uśmiechniętą mamą z kolorowego czasopisma… Trzymałam w ramionach swoje upragnione dziecko – powód mojego zmęczenia, niewyspania, może nawet rozgoryczenia…
Moje początki rodzicielstwa w niczym nie przypominały tego idealnego. Raczej były jak rollercoster – raz się wzruszałam i płakałam ze szczęścia, aby za chwilę doznać totalnego kryzysu, poczuć bezradność i płakać z bezsilności.. Chyba właśnie wtedy, po raz pierwszy, dotarło do mnie, że rodzicielstwo jest trudne. I że nikt mnie do tego tematu nie przygotował, że nikt nie uprzedził, że łatwo nie będzie. Że od momentu narodzin dziecka, nic nie będę mogła robić wtedy, kiedy chcę, a najbliższa przespana noc może się zdarzyć dopiero za 2 lata…
Dziś jestem mamą 4,5 - letniego Stasia. Dobrą? Złą? Uważam, że najlepszą, jaką mogę być dla swojego dziecka. Mamą radosną i mądrze kochającą swoje dziecko. Ale też mamą zmęczoną, krzyczącą, mającą chwile słabości i zwątpienia. Nie idealną. Za to świadomą, że rodzicielstwo jest bardzo odpowiedzialnym zadaniem i wiąże się z ogromnym obciążeniem emocjonalnym, wynikającym z zależności i niezwykłej bliskości z dzieckiem i podporządkowaniem temu dziecku swoich spraw…

Rodzicielstwo jest odpowiedzialnym zadaniem, bo to od nas – rodziców zależy, kim w przyszłości stanie się nasze dziecko. Bo nie chodzi przecież o to, żeby mieć najmodniej ubranego przedszkolaka, leczo o to, by ten przedszkolak stał się w przyszłości fajnym, mądrym, zaradnym, kochającym, wrażliwym i dobrym człowiekiem.
Rodzicielstwo nie jest łatwe. W dodatku bywa męczące. Gdy jednak nauczymy wybaczać sobie popełniane błędy i uświadomimy sobie trudność zadania, którego się podjęliśmy zostając rodzicem, to być może okaże się, że rodzicielstwo jest najwspanialszą podróżą w nieznane, pełną nie tylko zarwanych nocy, płaczu, bezsilności i zwątpienia, ale też szczęścia, radości i bezwarunkowej miłości.

Żródło:
http://www.mamabiznesowa.pl/rodzicielstwo-jest-trudne/
http://mumme.pl/2018/04/14/rodzicielstwo-jest-trudne/
http://wspolczesnarodzina.pl/dlaczego-rodzicielstwo-trudne/



Autor: Mariola

Absolwentka studiów magisterskich na Uniwersytecie Gdańskim (Wydział Biologii, Geografii i Oceanologii) oraz studiów podyplomowych z zakresu Edukacji Przedszkolnej w Wyższej Szkole Towarzystwa Wiedzy Powszechnej w Warszawie (Wydział Nauk Społecznych i Filologii).

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz