piątek, 13 marca 2015

Ratunku, moje dziecko przeklina!

Niestety- chcemy tego czy nie przekleństwa są na porządku dziennym i wiele dzieci już w przedszkolu zaczyna je powtarzać. Mogą usłyszeć  je np. w telewizji , od rodziców, rodzeństwa lub kolegów w przedszkolu.

Jeżeli jest to incydent, można go zbagatelizować, co nie znaczy nic nie robić. Należy wytłumaczyć dziecku, że takie słowo jest bardzo brzydkie i nie chcemy żeby tak więcej mówiło. Nie należy jednak poświęcać takiemu zdarzeniu  zbyt dużo uwagi, aby nie stało się dla dziecka jeszcze bardziej atrakcyjne.

Co jednak zrobić jeśli to weszło dziecku w nawyk i często lub wręcz codziennie używa przekleństw?

Nauczyciel z pewnością powinien  porozmawiać z rodzicami, żeby dowiedzieć się czy w domu również dziecko odzywa się w taki sposób, czy dzieje się to wyłącznie w przedszkolu. W każdym przypadku ważna jest ścisła współpraca – rodzice powinni kontrolować programy i filmy, które ogląda przedszkolak, gdyż dziecko często bezrefleksyjnie powtarza wszystko i nie widzi nic złego w danym słowie, gdyż nie zna jego znaczenia. Jeżeli usłyszy takie słowo od rodzica lub innej dorosłej osoby, powinniśmy  umieć przyznać się do błędu, a nawet przeprosić- przepraszam, jestem zdenerwowana/y, nie powinienem/ powinnam tak mówić. 

Często bagatelizujemy zdanie i uczucia dziecka, a to naprawdę ważne, aby wiedziało że dorosły liczy się z jego zdaniem i też może się mylić.  W niczym nie osłabi to naszego autorytetu, a dziecko nie będzie miało poczucia niesprawiedliwości, że tata, mama, ciocia/babcia mogą tak mówić a ono dostaje za to karę. Można również wprowadzić w rodzinie jakieś zastępcze słowa, które będą przez wszystkich akceptowane i używane w chwilach np. silnego wzburzenia.

Bardzo ważna jest też konsekwencja- jeżeli jeden raz śmiejemy się z przeklinającego brzdąca następnym razem go za to karamy, tak naprawdę dziecko nie wie czy postępuje słusznie, nie ma jasnego komunikatu.


Brak komentarzy:

Publikowanie komentarza